Trek, fatbike, rower w akcji

Fatbike czyli grubas na kołach

Fat, Fat, Fat…

Fatbike czyli grubas na kołach.Pomysłów na rower jest wiele, są szosy, MTB, Cross Country i można wymieniać jeszcze sporo. Tym razem napiszę o Fatbiku, co to jest? już spieszę z pomocą.

 

Fatbike farley 9,6
Fatbike, czyli grubszy może więcej

To właśnie ten cudak. Po co komu takie coś? Zapytacie, no właśnie w taki teren, gdzie każdy inny sprzęt zawodzi. Jego przeznaczenie to pustynia, śnieg, błoto i grząski teren. Jego szerokie opony mają dużo większą powierzchnie i dlatego przyczepność jest niezaprzeczalna. To czołg na gumowych kołach, toczy się wolno ale rekompensuje pokonywaniem przeszkód terenowych.

Fatbike farley 9,6
Opona Barbegazi od Bontragera 4.5″ !! 🙂

Fatbike czyli grubas na kołach – Opony

Szerokość tej opony to 4’5″ !! Barbegazi do guma zaprojektowana przez Bontragera. Sama nazwa jest ciekawa, bo nawiązuje do mitycznego stwora.

tu cytat z Wikipedii:

„Barbegazi jest niewielkim, pokrytym grubym i długim futrem stworzeniem przypominającym raczej kulę futra, niż istotę humanoidalną. Niemniej, ukryty w gęstej grzywie pyszczek z pewnością należy do jakiejś górskiej odmiany skrzata. Żywiołowość charakteru tego górskiego małoludka objawia się w ustawicznym przemieszczaniu się, dokładniej toczeniu z miejsca na miejsce w postaci kuli futra.”

Ale jest wiele propozycji różnych firm jak Kenda, która też ma w ofercie opony pod te monstrum. Pewnie zaciekawi Was jak takie coś może być do jazdy, przecież to musi ważyć! Tak to jest istotna sprawa. Wiele firm ma w swojej ofercie Fatbike i można nawet kupić go w supermarketach, ale czy warto?

Decydując się na taki rower, kieruj się wagą a nie tylko przerzutką. Taki rower z supermarketu może wygląda świetnie, ale niestety jego waga nie będzie niska i czar z jazdy pryśnie jak bańka mydlana. Taki typ roweru z wysokiej półki to wydatek rzędu ok 12-15 tysięcy złotych. Na tą cenę składa się rama z włókna węglowego oraz osprzęt. Całość ważyć będzie w okolicach 12- 13kg. W tych wysokich modelach istnieje też możliwość wyrzucenia dętek i jest możliwość jazdy na „mleku” co obniży wagę ok 1 kg.

Fatbike farley 9,6
a oto waga samych dętek z Fatbike

Powyżej realna waga pary dętek.

Jagalope
obręcz Jagalope Bontrager przystosowana do opon bezdętkowych

Tutaj obręcz przystosowana do TLR, czyli do opon bezdętkowych.

Rama z osprzętem wagowo nie odbiega od standardowej ramy bez amortyzatora hardtaila.

Fatbike farley 9,6
Rama fatbike bez kół w trakcie składania

Istnieją też konstrukcje na kołach 26″, chyba najbardziej popularne i na ramach aluminiowych. Za przyzwoity rower tego typu zapłacimy ok 7-8 tysięcy złotych i to będzie wydatek wart zainteresowania, gdyż ciężko jest stworzyć rower w niskiej wadze i o dobrych parametrach tego typu. jeśli jednak zdecydujecie zakup w supermarkecie za 1,5-3 tysiące liczcie się z częstą naprawą a przede wszystkim dużą wagą takiego roweru, może być 18kg a nawet więcej. W terenie taki rower będzie robił za kotwicę i przyjemności niestety nie będzie.

Fat, fat, fun, fun, fun

Magia tego sprzętu zawiera się w jego możliwościach terenowych. Tutaj pokażę parę fotek z przejażdżek w terenie.

Fatbike farley 9,6
Fatbike w akcji, poligon to zaorane pola 🙂
droga dla Fatbike farley 9,6
Teren „normalny” dla grubasa
Fatbike farley 9,6
Zimowe podziwianie widoków i samego fatbike
Fatbike farley 9,6
Przemierzanie Beskidów na fatbike’u to radość w pokonywaniu drogi
Fatbike farley 9,6
Gdy jest słońce i -16*C powstają takie cuda jak sople na spodzie fatbike
Fatbike farley 9,6
Nocne fatowanie, w głębokim śniegu to i czasem grubas nie wydala i z tym też trzeba się liczyć.

Fatbike czyli grubas na kołach.

Grubas to fun! Mój ulubiony rower w teren, jest wszechstronny, może być jako transporter na biwak zimą jak i latem. Nie straszne mu błoto, ani śnieg. Może też być jako rower do łatwych zjazdów, gdyż brak amortyzatora nie tłumi odbicia, jazda na nim to jak jazda na piłce i trzeba się z tym oswoić. Są też modele z amortyzatorem jak np Rox Shock bluto

rock shock bluto
Rock Shock bluto

Taka konstrukcja zapewnia łatwiejszy zjazd i jeśli ktoś jeździ na krótkie wypady zapewne będzie wolał dołożyć trochę wagi, ale jeśli decydujesz się na długie wyprawy z bagażem to jednak zdecydowanie lepszym wyborem będzie sztywny widelec.

czy warto?

To pytanie chyba najtrudniejsze. Musisz się zdecydować gdzie najczęściej będziesz się nim poruszał, bo jeśli asfalt to od razu mówię NIE kupuj! Ale jak chcesz przemierzać błotniste szlaki Beskidów, albo mieszkasz nad morzem i piaszczyste wybrzeża nie są ci straszne to ten rodzaj roweru sprawi Ci wiele radości. To maszyna na cały rok nie tylko latem ale i zimą, jest dobrym towarzyszem w przemierzaniu trudnych szlaków.

Fatbike czyli grubas na kołach

Podsumowując: Dla mnie fatbike to fun, fun fun. 🙂

farley 9,6
Najprzyjemniejsza pora dnia, czyli biwak w towarzystwie natury, roweru i dobrego kompana 😀

 

 

 

Zobacz więcej postów:

Click to rate this post!
[Total: 3 Average: 5]

About the author

Rower, góry, wyprawy, to nie tylko moja pasja, ale stanowią część mojego życia. Od najmłodszych lat jestem związany z turystyką i podróżami. Dlatego chcę się podzielić swoim doświadczeniem i spostrzeżeniami z Wami.