bledowska elektrownia

Pustynia Błędowska na rowerze

Pustynia Błędowska na rowerze. Minoł już tydzień od wyjazdu na pustynię Błędowską i teraz chciałbym się z Wami podzielić wrażeniami z tego wyjazdu.

Start 6.00 rano

W drodze przed Płazą
W drodze przed Płazą
poranek koyota :D
poranek koyota 😀

Dzień przed wyjazdem przygotowałem i sprawdziłem stan techniczny mojego rumaka na dwóch kołach :). Zapakowałem bukłak z wodą i jakieś drobne przekąski. Wcześniej też wyznaczyłem sobie trasę, którędy pojadę, tzn. pojedziemy, bo wyruszyłem z kolegą i tak we dwójkę ruszyliśmy. Tak więc z okolic Wadowic ruszyliśmy w kierunku Płazy, to miejscowość słynie z jednego podjazdu i osobliwego zegara. Następnie w kierunku Trzebini przez Piłę Kościelecką docieramy do elektrowni Siersza.

Parownik elektrowni "Siersza"
Parownik elektrowni „Siersza”

To miejsce zawsze robi na mnie wrażenie. Możemy pojechać i stanąć 2 metry od komina parownika, cała ta betonowa konstrukcja stoi na betonowych słupkach, która przeczy grawitacji. Ogrom betonu na czymś tak cienkim robi wrażenie, polecam to miejsce, szczególnie tym, którzy jeszcze tego nie widzieli.

To był pierwszy dłuższy przystanek i pędzimy dalej.

Kopalnia odkrywkowa Szczakowa

To co po niej zostało uwidacznia poniższe zdjęcie

pozostałości po kopalni piasku
Pozostałości po kopalni piasku

Jeszcze 20 lat temu widok przypominał pustynię piaszczystą i na horyzoncie widniał ogromny kombajn do wydobywania piasku. Teraz wielki dół zarósł drzewami.

Cel, Pustynia Błędowska

Wreszcie docieramy do celu. Piasek jak nad morzem, krajobraz też.

rower na pustyni Błędowskiej
Rower na pustyni Błędowskiej

Sama pustynia to nie tylko piach ale drobna roślinność. A jeszcze nie wspomniałem a może już wiecie, że Pustynia Błędowska jest największą pustynią w Europie i mamy to szczęście, że jest tak blisko nas. Z samej ciekawości warto jest choć raz być na niej i samemu zobaczyć jej piękno. W zeszłym roku biwakowaliśmy na pustyni a tym razem chcieliśmy objechać trasę w 1 dzień. Myślę, że jeszcze nie raz na nią zaglądnę bo jest coś w tym miejscu, że przyciąga jak magnes.

pustynia Błędowska
Pustynia Błędowska

Po pochłonięciu prowiantu i odpoczynku wsiadamy na rowery i ruszamy w drogę powrotną. Aby nie komplikować postanowiliśmy wracać tą samą trasą, widoki niby te same, ale jednak inne.

I znów docieramy do elektrowni i widoki trochę inaczej się prezentują.

Bolesław
Bolesław 😀 kogoś mi przypomina 😀
Rozdzielnia w elektrowni Siersza
Rozdzielnia w elektrowni Siersza
rowery dwa
Rowery dwa
sztuczny zalew po elektrownią
Sztuczny zalew pod elektrownią

W drodze powrotnej spotkaliśmy ciekawych ludzi z którymi mogliśmy wymienić swoje spostrzeżenia i opowiedzieć swoje przygody rowerowe. Takie chwile dodają nowe pomysły na następne wyjazdy.

Zakończenie trasy

W całości objechaliśmy 142km w 1 dzień tempem rencisty 🙂 Po dotarciu do mety idealnym posiłkiem był domowy rosołek i prysznic. Na taką objazdówkę zabraliśmy:

  • woda
  • zapasowa dętka
  • pompka i przybornik narzędziowy
  • batony, ciastka energetyczne
  • po drodze zakupiliśmy drobne słodycze
  • ubranie przeciw deszczowe

Całość zamknęła się w 10 godzinach z przystankami robieniem zdjęć itp..

Jeśli szukasz ciekawej trasy na asfalt w tej okolicy to polecam zaglądnąć na map Google samemu wyznaczyć tą trasę bo to też jest w pewnym sensie przygoda, że robi się coś samemu.

trasa wyznaczona w googlemap
Trasa wyznaczona w googlemap

Trasa wyznaczona w mapach Google troszkę się nie pokryła z naszą trasą, bo jechaliśmy na pamięć, ale nie minęliśmy się z zamierzonym celem 😀

Zobacz więcej postów:

Click to rate this post!
[Total: 4 Average: 5]

About the author